Wniebowzięcie NMP

Powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej.

Na Wschodzie Wniebowzięcie nazywane jest do dzisiaj obchodzone jako święto Zaśnięcia Matki Bożej. Uroczystość Wniebowzięcia NMP, obchodzona przez Kościół katolicki 15 sierpnia, sięga V wieku i jest rozpowszechniona w całym chrześcijaństwie. Jednocześnie należy zaznaczyć, że Nowy Testament nigdzie nie wspomina o ostatnich dniach życia, śmierci i o Wniebowzięciu Matki Bożej. Nie ma Jej grobu ani Jej relikwii. Ale od początku dziejów Kościoła istniała żywa wiara, że Maryja “wraz z ciałem i duszą” została wzięta do nieba.

Uroczystość Matki Bożej Wniebowziętej ma swoje początki w Kościele wschodnim, który wprowadził ją w 431 roku. Kościół łaciński (rzymski) obchodzi Wniebowzięcie (Assumptio) Maryi od VII wieku. Pisma teologiczne potwierdzają, że liczni święci często rozważali wzięcie Maryi z duszą i ciałem do nieba.

Czy dogmat o Wniebowzięciu oznacza, że Matka Boża nie umarła śmiercią fizyczną? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Nie wszyscy ojcowie Kościoła, zwłaszcza na Wschodzie, byli przekonani o fizycznej śmierci Maryi. Papież Pius XII ustanawiając dogmat nie wspomina o śmierci, a jedynie o chwalebnym uwielbieniu ciała Maryi i jego Wniebowzięciu. Kościół nie rozstrzygnął zatem, czy Maryja umarła i potem została wzięta do nieba z ciałem i duszą, czy też przeszła do chwały nie umierając, lecz „zasypiając”. Stąd zresztą w różnych tradycjach i okresach różne nazwy tego wydarzenia, jak na przykład: Wzięcie Maryi do nieba, Przejście, Zaśnięcie czy Odpocznienie Maryi.

Przekonanie o tym, że Pan Jezus nie pozostawił ciała swojej Matki na ziemi, ale je uwielbił, uczynił podobnym do swojego ciała w chwili zmartwychwstania i zabrał do nieba, było powszechnie wyznawane w Kościele katolickim. Już w VI wieku cesarz Maurycy (582-602) polecił obchodzić na Wschodzie w całym swoim państwie w dniu 15 sierpnia osobne święto dla uczczenia tej tajemnicy. Święto to musiało lokalnie istnieć już wcześniej, przynajmniej w V w. W Rzymie istnieje to święto z całą pewnością w wieku VII. Wiemy bowiem, że papież św. Sergiusz I (687-701) ustanawia na tę uroczystość procesję. Papież Leon IV (+ 855) dodał do tego święta wigilię i oktawę.

Tradycja ikonograficzna przedstawia ciało Matki Bożej unoszone w promienistym świetle przez aniołów do nieba. W taki sposób Wniebowzięcie ukazuje większość dzieł sztuki.

Czytaj dalej

Święto Przemienienia Pańskiego

Święto Przemienienia Pańskiego zwane także epifanią lub teofanią czy transfiguracją obchodzimy w Kościele 6 sierpnia. Tego dnia Liturgia wspomina opisane w ewangeliach wydarzenie, przez które Jezus objawił swoje bóstwo.

Czytany w liturgii ewangeliczny opis Przemienienia Pańskiego pełen jest znaczeń symbolicznych: góra, światło i obłok są w Biblii charakterystyczne dla objawień Boga. “Jezus wziął ze sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich” (Mt 17,1). Twarz Jezusa zajaśniała jak słońce, szata była biała jak światło, ukazali się też Mojżesz i Eliasz a z obłoku dobiegł głos Boga.

Są oni świadkami, którzy potwierdzają widzenie Apostołów i wskazują, że całe objawienie prowadzi do Jezusa. Dodatkowym i niepodważalnym uwierzytelnieniem jest głos Ojca, który mówi: “To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!” (Mt 17,5).

Przemienienie Jezusa miało umocnić wiarę Apostołów oraz przygotować ich na przeżycie męki i śmierci Jezusa. Przemienienie ukazuje też, że do chwały objawionej przez Jezusa dochodzi się przez cierpienie i śmierć.

Tak jak każda teofania (czyli objawienie bóstwa) Przemienienie Pańskie budzi fascynację i zachwyt ale zarazem lęk, dlatego św. Piotr powiedział najpierw: “dobrze, że tu jesteśmy” a w chwilę później uczniowie “upadli na twarz i bardzo się zlękli”. W religioznawstwie mówi się, że Bóg jest “mysterium fascinosum et tremendum”, czyli tajemnicą fascynującą i przerażającą.

W chrześcijaństwie wschodnim święto Przemienienia obchodzone było już w V wieku. Do dziś zajmuje ono w liturgicznym kalendarzu chrześcijańskiego Wschodu jedno z najważniejszych miejsc. Przemienienie jest też bardzo częstym motywem ikonografii wschodniej.

Na Zachodzie pierwsze wzmianki o tym święcie pochodzą z VII i VIII wieku. Bardziej upowszechniło się ono w okresie wypraw krzyżowych, kiedy bardzo popularne były pielgrzymki do Ziemi Świętej, w tym także na Górę Tabor, uznawaną za górę przemienienia.

W 1457 r. papież Kalikst III, jako wyraz wdzięczności za zwycięstwo nad Turkami odniesione 6 sierpnia 1456 r. pod Belgradem, wprowadził je do liturgii całego Kościoła katolickiego. W 1964 r. Górę Tabor odwiedził papież Paweł VI, który jako pielgrzym przemierzał Ziemię Świętą.


Św. Jan Maria Vianney – patron kapłanów

Urodził się 8 maja 1786 r. we Francji, w miejscowości Dardilly, niedaleko Lionu. Był jednym z siedmiorga dzieci Mateusza i Marii Vianney, prostych rolników, posiadających dwunastohektarowe gospodarstwo. Jan już od wczesnych lat ukochał modlitwę. Przykładem i zachętą byli dla niego rodzice, którzy codziennie wieczorem wraz ze swoimi dziećmi modlili się wspólnie. Po latach powiedział: „W domu rodzinnym byłem bardzo szczęśliwy mogąc paść owce i osiołka. Miałem wtedy czas na modlitwę, rozmyślania i zajmowanie się własną duszą. Podczas przerw w pracy udawałem, że odpoczywam lub śpię jak inni, tymczasem gorąco modliłem się do Boga. Jakież to były piękne czasy i jakiż ja byłem szczęśliwy”.
Należy pamiętać, iż lata młodości Jana Vianneya, to okres bardzo trudny w historii Francji. W tym czasie bowiem szalała rewolucja, która w dużej mierze przyczyniła się do pogłębienia kryzysu między duchowieństwem a państwem. Walka z Kościołem sprawiła, że wielu księży odeszło od tradycji, składając przysięgę na Konstytucję Cywilną Kleru. Wzrost laicyzacji i głęboko posunięte antagonizmy to tylko główne problemy ówczesnej francuskiej rzeczywistości. Mimo tak trudnych warunków nie zaprzestano sprawowania sakramentów i katechizacji dzieci. Przygotowania do Pierwszej Komunii trwały 2 lata. Spotkania odbywały się w prywatnych domach, zawsze nocą i jedynie przy świecy. Jan przyjął Pierwszą Komunię w szopie zamienionej na prowizoryczną kaplicę, do której wejście dla ostrożności zasłonięto furą siana. Miał on wówczas 13 lat.
Od czasu wybuchu Rewolucji w Dardilly nie było nauczyciela. Z pomocą zarządu gminnego otwarto szkołę, w której uczyły się nie tylko dzieci, ale i starsza młodzież, a wśród niej Jan Maria. Przez dwie zimy uczył się czytać, pisać i poprawnie mówić w ojczystym języku. Stał się bliską osobą miejscowego proboszcza i stopniowo dojrzewało w nim pragnienie zostania księdzem. Ojciec początkowo zdecydowanie sprzeciwiał się, bowiem gospodarstwo potrzebowało silnych rąk do pracy, a poza tym brakowało pieniędzy na opłacenie studiów i utrzymanie młodzieńca. Jednak pod wpływem nalegań syna, ojciec ustąpił.

Czytaj dalej

Apel Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych na sierpień 2020

Tegoroczny sierpień pragniemy przeżyć w duchu wdzięczności Bogu za setną rocznicę Bitwy Warszawskiej, zwanej Cudem nad Wisłą, dzięki której Polska zachowała niepodległość, a jednocześnie uratowała Europę przed bolszewicką bezbożną ideologią. Pamięć o zwycięzcach z 1920 roku to nasz patriotyczny obowiązek, a także powód do dumy i do gorliwej walki zwadami narodowymi i z tym wszystkim, co osłabia Polskę.

Trzeźwość jest warunkiem rozwoju osoby, rodziny, Narodu i Kościoła. Problemy alkoholowe dotykają większość Polaków. Z bólem stwierdzamy, że w przestrzeni publicznej lekceważony jest problem nietrzeźwości. Chore są zwyczaje narodowe i rodzinne, które kultywują powszechne używanie alkoholu jako wyraz dobrego świętowania i udanej zabawy. Chore jest prawo, które umożliwia promowanie pijackiego stylu życia. „Przezwyciężenie klęski pijaństwa i alkoholizmu musi zaczynać się w rodzinie, ale całe społeczeństwo, cały Naród, Kościół i państwo muszą współdziałać i to ze wszystkich sił” – często przypominał jeden z największych apostołów trzeźwości, sługa Boży kard. Stefan Wyszyński.

Spożywanie alkoholu osłabia znacząco kondycję zdrowotną Narodu. Związane jest z ponad dwustu chorobami, w tym także nowotworowymi. Nadmierne spożywanie alkoholu skraca życie średnio o 16-20 lat. W ciągu roku, przez legalnie sprzedawany alkohol, umiera kilkanaście tysięcy Polaków. Wielu naszych rodaków znajduje się na skraju życiowej przepaści. Nie wolno nam milczeć, gdy bliźni, nadużywając alkoholu, dręczą siebie i bliskich, grzeszą i narażają się na wieczne potępienie.

Apostolstwo Trzeźwości i Osób Uzależnionych w tym roku w sposób szczególny zwraca uwagę na sytuację tych polskich dzieci, które drastycznie cierpią z powodu pijaństwa i nałogów rodziców, a także same są coraz bardziej narażone na uzależnienia. Naszym działaniom przyświeca hasło: „Szczęśliwe dzieci w trzeźwych rodzinach”.

Czytaj dalej

I Komunia św. 2020

W niedzielę 28 czerwca br. trzynaścioro dzieci z naszej parafii przyjęło po raz pierwszy do swoich serc Jezusa pod postacią Chleba. Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z uroczystości Pierwszej Komunii Świętej.

Aby przejść do Galerii,

KLIKNIJ TUTAJ

 

Odpust Porcjunkuli

2 sierpnia w kościołach i klasztorach franciszkańskich obchodzone jest patronalne święto Matki Bożej Anielskiej z Porcjunkuli. W Kalendarzu Liturgicznym czytamy, iż tego dnia w kościołach parafialnych można uzyskać odpust zupełny Porcjunkuli. Za zgodą biskupa diecezjalnego odpust ten może być przeniesiony na niedzielę, która poprzedza 2 sierpnia lub po nim następuje.

Święto Matki Bożej Anielskiej z Porcjunkuli ma związek z kościołem Matki Bożej Anielskiej pod Asyżem.  Była to pierwotnie kapliczka ufundowana w VI w. (2 km na południe od Asyżu) przez pielgrzymów wracających z Ziemi Świętej. Za czasów św. Franciszka kapliczka ta miała już nazwę Matki Bożej Anielskiej. Była ona wówczas w stanie ruiny, dlatego też św. Franciszek w zimie 1207/1208 r. odbudował ją i tam zamieszkał. Wkrótce przyłączyli się do niego towarzysze. Nie jest wykluczone, że on sam nadał jej nazwę Matki Bożej Anielskiej, bo jak głosi legenda, słyszano często nad kapliczką głosy anielskie. W tym czasie kapliczka wraz z przyległą posesją stanowiła jeszcze własność benedyktynów z pobliskiej góry Subasio, jednak wkrótce (1211 r.) odstąpili ją św. Franciszkowi i jego współbraciom, którzy wybudowali sobie tam ubogie szałasy – domy. W kilka lat później, dokładnie 2 sierpnia 1216 r., miało miejsce uroczyste poświęcenie kapliczki-kościółka.

W tym też czasie funkcjonowała w stosunku do ww. kościółka druga nazwa – Porcjunkula, być może również wprowadzona przez św. Franciszka. Oznacza ona tyle, co kawałeczek, drobna część. Prawdopodobnie nawiązywała ona do bardzo małych rozmiarów kościółka i przyległego terenu. Tak więc Porcjunkula stała się macierzystym domem zakonu św. Franciszka.

Dwieście lat później – w roku 1415 św. Bernardyn ze Sieny osadził tu swoich synów duchowych – obserwantów, którzy wystawili tu spory klasztor wraz z okazałym kościołem. W latach 1569-1678 wybudowano świątynię, w środku której znajduje się w stanie surowym zachowany pierwotny kościółek-kapliczka Porcjunkula. Przy końcu bocznej nazwy jest cela, w której mieszkał i dokonał życia św. Franciszek. 11 kwietnia 1909 r. papież Pius X podniósł kościół Matki Bożej Anielskiej w Asyżu do godności Bazyliki.

Sam odpust Porcjunkuli łączy się z legendą: Pewnej nocy latem 1216 r. św. Franciszek usłyszał w swojej celi głos: „Franciszku, do kaplicy!” . Kiedy tam się udał, ujrzał Pana Jezusa siedzącego nad ołtarzem, a obok z prawej strony Najświętszą Maryję Pannę w otoczeniu aniołów. Usłyszał głos: „Franciszku, w zamian za gorliwość, z jaką ty i bracia twoi, staracie się o zbawienie dusz, w nagrodę proś mnie dla nich i dla czci mego imienia o łaskę, jaką zechcesz. Dam ci ją, gdyż dałem cię światu, abyś był światłością narodów i podporą mojego Kościoła” . Franciszek upadł na twarz i rzekł: „Trzykroć Święty Boże! Ponieważ znalazłem łaskę w Twoich oczach, ja który jestem tylko proch i popiół, i najnędzniejszy z grzeszników, błagam Cię z uszanowaniem, na jakie tylko zdobyć się mogę, abyś raczył dać Twoim wiernym tę wielką łaskę, aby wszyscy, po spowiedzi odbytej ze skruchą i po nawiedzeniu tej kaplicy, mogli otrzymać odpust zupełny i przebaczenie wszystkich grzechów”. Następnie św. Franciszek zwrócił się do Najświętszej Maryi Panny: „Proszę błogosławionej Dziewicy, Matki Twojej, Orędowniczki rodzaju ludzkiego, aby poparła sprawę moją przed Tobą”. Maryja poparła modlitwę Franciszka. Wtedy Chrystus Pan powiedział: „Franciszku, to, o co prosisz, jest wielkie. Ale otrzymasz jeszcze większe łaski. Daję ci odpust, o który usilnie błagasz, pod warunkiem jednak, że będzie on zatwierdzony przez mego Namiestnika, któremu dałem moc związywania i rozwiązywania tu na ziemi”. Następnego dnia św. Franciszek udał się do Perugii, gdzie przebywał papież Honoriusz III, który faktycznie udzielił odpustu zupełnego na dzień przypadający w rocznicę poświęcenia kapliczki Porcjunkuli, tj. 2 sierpnia. Początkowo więc odpust zupełny można było uzyskać jedynie w kościele Matki Bożej Anielskiej w Asyżu i to jedynie 2 sierpnia.

Od XIV w. papieże zaczęli podobny odpust na ten dzień przyznawać poszczególnym kościołom franciszkańskim. Dostępować go mieli wszyscy ci wierni, którzy tego dnia nawiedzą któryś z kościołów franciszkańskich. W 1847 r. Papież Pius IX poszedł jeszcze dalej i przywilej odpustu rozszerzył na wszystkie kościoły parafialne i inne, przy których jest III Zakon św. Franciszka. W 1910 r. papież Pius X udzielił na ten dzień tego odpustu wszystkim kościołom, jeśli tylko biskup uzna to za stosowne. W rok później św. Pius X przywilej ten rozszerzył na wszystkie kościoły.

By uzyskać wspomniany odpust, należy jednak spełnić następujące warunki, a więc:

  • pobożnie nawiedzić kościół,
  • odmówić w nim Modlitwę Pańską oraz Wyznanie Wiary,
  • przystąpić do spowiedzi świętej,
  • przyjąć Komunię świętą,
  • pomodlić się według intencji polecanych przez Ojca Świętego,
  • wykluczyć przywiązanie do jakiegokolwiek grzechu.

Warto więc tego dnia skorzystać ze „skarbca Bożego Miłosierdzia” i uzyskać za przyczyną Matki Bożej Anielskiej i św. Franciszka odpust zupełny, czyli darowanie kary doczesnej za popełnione grzechy.

 

 

Szkaplerz – dar Maryi z Góry Karmel

16 lipca Kościół obchodzi wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, czyli Matki Bożej Szkaplerznej. Karmelici świętowali ten dzień już od XIV w. W całym Kościele czynimy to od wieku XVIII. Świętym najgłębiej związany z kultem szkaplerznym jest Szymon Stock.

Św. Szymon od roku 1245 pełnił funkcję przeora generalnego zakonu karmelitów. W tamtym czasie zakon ten – zwłaszcza w Europie, w której niedawno rozpoczął funkcjonowanie – miał licznych wrogów. Pozbawiony wsparcia Szymon, który od dzieciństwa żywił szczególne nabożeństwo do Maryi, modlił się do Matki Bożej, prosząc by sprzyjała doświadczonemu przez los zakonowi i błagając o zesłanie znaku, który świadczyłby o przymierzu łączącym zakon z Maryją.

 

Święty Szymon Stock i maryjne objawienie

16 lipca 1251 roku, gdy Szymon trwał na modlitwie, ukazała mu się Matka Boża w towarzystwie świty niebiańskiej. Maryja, trzymając w ręku habit karmelitański, powiedziała do Szymona:

Weź, Najukochańszy Synu, ten szkaplerz twego Zakonu, jako wyróżniający znak i symbol przywilejów, który otrzymałam dla ciebie i dla wszystkich synów Karmelu. Jest to znak zbawienia, ratunek pośród niebezpieczeństw, przymierze pokoju i wszechwieczna ochrona. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania.

Niezwykły dar szkaplerza był natychmiast rozpowszechniany wszędzie tam, gdzie zlokalizowane były domy karmelitów. Dzięki cudom, które za sprawą szkaplerza dokonywały się w wielu miejscach, przeciwnicy zakonu zamilkli i zakon został ocalony. W kolejnych wiekach wydał on wielu świętych, by wymienić tylko św. Teresę z Avili, św. Jana od Krzyża czy św. Edytę Stein.

Należy wyjaśnić, że nim szkaplerz stał się za sprawą objawienia znakiem przymierza z Maryją, był zwykłym odzieniem, które mnisi zakładali na habit dla ochrony w czasie pracy. Szatę zakładało się przez głowę w ten sposób, iż z jednej strony opadała na piersi, a z drugiej na plecy, tworząc wygodny fartuch gospodarczy. Później przez szkaplerz rozumiano szatę nakładaną na habit.

Góra Karmel

Objawienie Maryi św. Szymonowi miało miejsce w klasztorze Ayelsford w Anglii, ale pierwszą siedzibą zakonu karmelitańskiego była kotlina Wadi’ain es-Siah, położona w pobliżu góry Karmel, od której zakon wziął swoją nazwę. Dlatego też Maryję wręczającą szkaplerz karmelitański nazwano Matką Bożą z Góry Karmel. Jest to niezwykła góra, u której stóp rozciąga się bezkresny lazur Morza Śródziemnego. Z jej szczytu widać też rozległe równiny i wzniesienia, na których rozgrywały się sceny opisywane przez Biblię. Na samej górze Karmel miało miejsce jedno wielkie wydarzenie znane z kart Starego Testamentu. To właśnie tutaj prorok Eliasz rozprawił się ze wszystkimi prorokami Baala, gdy w czasie trwającej w Izraelu suszy, na górze Karmel zgromadził się cały lud.

Wtedy Eliasz przemówił do ludu: «Tylko ja sam ocalałem jako prorok Pański, proroków zaś Baala jest czterystu pięćdziesięciu. Wobec tego niech nam dadzą dwa młode cielce. Oni niech wybiorą sobie jednego cielca i porąbią go oraz niech go umieszczą na drwach, ale ognia niech nie podkładają! Ja zaś oprawię drugiego cielca oraz umieszczę na drwach i też ognia nie podłożę. Potem wy będziecie wzywać imienia waszego boga, a następnie ja będę wzywać imienia Pana, aby okazało się, że ten Bóg, który odpowie ogniem, jest [naprawdę] Bogiem» (1 Krl 18, 22-24).

Przez wiele godzin prorocy Baala prosili swojego bożka o znak, który jednak nie nadszedł. Gdy przyszła kolej na Eliasza, modlił się on do Boga:

«O Panie, Boże Abrahama, Izaaka oraz Izraela! Niech dziś będzie wiadomo, że Ty jesteś Bogiem w Izraelu, a ja Twój sługa na Twój rozkaz to wszystko uczyniłem. Wysłuchaj mnie, o Panie! Wysłuchaj, aby ten lud zrozumiał, że Ty, o Panie, jesteś Bogiem i Ty nawróciłeś ich serce». A wówczas spadł ogień od Pana z nieba i strawił żertwę i drwa oraz kamienie i muł, jako też pochłonął wodę z rowu. Cały lud to ujrzał i upadł na twarz, a potem rzekł: «Naprawdę Jahwe jest Bogiem! Naprawdę Pan jest Bogiem!» (1 Krl 18, 36b-39).

Niezwykły znak wiąże dwa wspomniane objawienia. Kiedy prorok oczekiwał na znak od Boga, który miałby potwierdzić, że susza dobiegnie końca, jego sługa ujrzał niewielką chmurę, małą jak dłoń człowieka (por. 1 Krl 18, 44). Karmelici uznali, iż obłok ten był symbolem Maryi, która przyniosła ludziom życie – Syna Bożego.

Szkaplerz

Z samym szkaplerzem związane jest jeszcze jedno ważne objawienie. 3 marca 1322 r. Maryja ukazała się papieżowi Janowi XXII i przedstawiła mu drugą wielką obietnicę dla tych, którzy będą nosić szkaplerz:

Ja, Wasza Matka, zejdę w cudowny sposób do czyśćca w następną sobotę po waszej śmierci, obmyję was z win i zabiorę was na świętą górę wiecznego żywota.

Aby skorzystać z przywileju sobotniego należy nosić szkaplerz i zachowywać czystość stosownie do stanu oraz odmawiać codziennie modlitwę wybraną w czasie nabożeństwa nałożenia szkaplerza, na przykład: „Pod Twoją obronę” czy „Witaj Królowo”.

Znaczenie szkaplerza oraz przywilej sobotni zostały uznane w późniejszych dokumentach papieskich – papieże wydali w sumie około 40 dokumentów dotyczących szkaplerza. Z czasem obietnice szkaplerzne zostały rozciągnięte także poza rodzinę karmelitańską. Matka Boża ukazywała się w szkaplerzu na zakończenie swoich objawień w Lourdes oraz w Fatimie. Szkaplerz nosiło wielu polskich królów oraz liczni święci, m.in. św. Jan Bosko, św. Wincenty a Paulo, św. Maksymilian Kolbe czy bł. Jan Paweł II, który przyjął szkaplerz już wieku lat 10. W naszym kraju znajduje się obecnie blisko sto kościołów poświęconych Matce Bożej Szkaplerznej. Najbardziej znany – w podkrakowskiej Czernej.

Szkaplerz w obecnej postaci to dwa płatki tkaniny połączone tasiemkami. Oba płatki mają swoją symbolikę. Noszony na piersiach i przedstawiający wizerunek Matki Bożej Szkaplerznej przypomina o tym, że nasze serca powinny zwracać się na pierwszym miejscu ku Bogu i bliźnim, nie przywiązując się zbytnio do dóbr doczesnych. Część noszona na plecach wskazuje, iż znosząc z pokorą wszelkie życiowe trudności, poddajemy się woli Bożej.

Dziś szkaplerz może nosić każdy, a jego nałożenie stanowi wyraz osobistego poświęcenia się Matce Chrystusa i wiary w Jej opiekę. Noszenie szkaplerza zobowiązuje do autentycznego życia chrześcijańskiego.

MIVA Polska

W najbliższą niedzielę (19 lipca) z racji przypadającego wspomnienia św. Krzysztofa po każdej Mszy św. odbędzie się w naszej parafii błogosławieństwo kierowców i pojazdów mechanicznych. Przy tej okazji będzie można złożyć ofiarę na wsparcie organizacji MIVA Polska. Czym jest ta organizacja i czym się zajmuje?

MIVA – Mission Vehicle Association
(niem. Missions-Vekehrs-Arbeitsgemeintschaft) znaczy
Stowarzyszenie/Organizacja na rzecz misyjnych środków transportu.

Motto MIVA brzmi: Obviam Christo czyli Niesiemy Chrystusa

  • na ziemi
  • na wodzie
  • w powietrzu

Celem działania MIVA Polska jest pomoc misjonarzom w zdobywaniu i zakupie środków transportu oraz ujednolicenie różnych działań w tym zakresie na terenie kraju. Zajmuje się również promocją dzieła misyjnego pracy polskich misjonarzy, a także wspiera działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa na drogach propagując model kierowcy – chrześcijanina (patrz 10 Przykazań dla Kierowców MIVA Polska). Prowadzi współpracę z licznymi instytucjami i organizacjami w realizacji swoich zadań.

MIVA Polska powstała w 2000 roku – w roku Wielkiego Jubileuszu i działa jako agenda Komisji Episkopatu Polski ds. Misji.

Misjonarze polscy pracujący w ponad 90 krajach świata (przeważnie Trzeciego Świata) potrzebują naszej pomocy w zakupie różnych środków transportu: samochodów (terenowych), motocykli, rowerów, łodzi, silników do łodzi, traktorów a nawet zwierząt pociągowych. Odpowiednie, sprawne i bezpieczne środki transportu są bardzo ważne w pracy misjonarzy, bo pomagają w:

  • docieraniu do odległych kościołów i kaplic i prowadzeniu  regularnej pracy duszpasterskiej w wielu oddalonych od  siebie i trudno dostępnych miejscach;
  • transporcie chorych i potrzebujących pomocy; 
  • niesieniu pomocy charytatywnej i medycznej; 
  • budowach kaplic, kościołów,  przedszkoli i szkół; 
  • ratowaniu ludzi w czasie klęsk żywiołowych czy wojny.

Pomoc misjonarzom w zdobywaniu i zakupie misyjnych środków transportu MIVA Polska organizuje co roku poprzez Akcję św. Krzysztof.