Archiwum kategorii: Aktualności

Kolędnicy Misyjni 2021

6 stycznia, czyli Uroczystość Objawienia Pańskiego, to święto patronalne Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci. Każdego roku Koło Misyjne działające przy naszej parafii włącza się w tym dniu do akcji „Kolędników Misyjnych” odwiedzając z kolędą domy parafian i zbierając datki na potrzeby misji. W tym roku z powodu obostrzeń związanych z pandemią kolędnicy misyjni nie mogli odwiedzić naszych domów, jak to bywało w latach ubiegłych. Nie stało się to jednak przeszkodą dla zorganizowania tradycyjnej kolędy. Dzieci z Koła Misyjnego przygotowały piękną oprawę liturgiczną i muzyczną Mszy św. o godz. 10:30, a po jej zakończeniu zaprezentowały kolędowy program słowno – muzyczny o tematyce misyjnej. Z kolei przy kościele odbywała się kwesta na cele misyjne. Środki zebrane podczas tegorocznej kolędy misyjnej posłużą na wsparcie działalności misyjnej wśród afrykańskiego plemienia Masajów (Kenia oraz północna Tanzania). Serdecznie dziękujemy wszystkim zaangażowanym w przygotowanie kolędy, oraz tym, którzy wspierają materialnie misyjne dzieło Kościoła.

ZAPRASZAMY DO OBEJRZENIA ZDJĘĆ W GALERII

Z okazji Świąt Narodzenia Pańskiego życzymy wszystkim naszym Parafianom oraz Gościom wiele radości wypływającej z Dobrej Nowiny, że Bóg stał się człowiekiem. Niech nowonarodzony Jezus wniesie w naszą codzienność dary radości, miłości, nadziei oraz pokoju.

Dzielmy się na co dzień Miłością, którą On jest dla każdego z nas. Przeżyjmy te Święta wśród najbliższych w pełnej życzliwości, rodzinnej atmosferze. Wlewajmy chrześcijańską nadzieję w serca wszystkich, którzy są w te dni z dala od najbliższych, w serca chorych, samotnych, opuszczonych. Niech Boże Dziecię nam błogosławi, a Maryja otacza płaszczem swojej macierzyńskiej opieki w Nowym 2021 Roku.

Zdrowych, radosnych, spokojnych i błogosławionych Świąt Narodzenia Pańskiego życzą

Duszpasterze Parafii

Kalendarz parafialny na rok 2021

Serdecznie zachęcamy wszystkich Parafian i nie tylko do nabycia kalendarza na 2021 rok. Są w nim zdjęcia naszego kościoła oraz różnych wydarzeń w parafii. Ze względu na obostrzenia sanitarne, kalendarze nie będą w tym roku rozprowadzane przez naszą młodzież. Są one dostępne w kościele na stoliku z prasą katolicką. Cena kalendarza wynosi 10 zł. Dochód z jego sprzedaży zostanie przeznaczony na cele parafialne

Nowi ministranci

 

W czwartą niedzielę Adwentu, 20 grudnia 2020 r. podczas Mszy św. o godz. 10:30 miało miejsce włączenie czterech nowych ministrantów do grona Liturgicznej Służby Ołtarza naszej parafii. Życzymy im wytrwałości i Bożego błogosławieństwa, aby swoją posługę mogli wypełniać „pobożnie, gorliwie i radośnie na chwałę Bożą i dla dobra wspólnoty parafialnej”, do czego sami zobowiązali się w złożonym przyrzeczeniu.

Uroczystość Jezusa Chrystusa – Króla Wszechświata

W ostatnich godzinach życia Chrystus powiedział: ” Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu” (J 18, 37). Za kilka godzin umierał na krzyżu jak przestępca, a nad głową miał „winę” wypisaną w trzech językach: „To jest król…”. Ci, co stali pod krzyżem wyśmiewali się z tego tytułu. Tymczasem całe życie Jezusa od kołyski, stajenki aż po śmierć znaczone było tajemnicą godności królewskiej. Narodził się w Betlejem. Przybyli do Niego uczeni mędrcy, chodzący w glorii królów. Jako królowi, złożyli Mu dary. A kiedy schodził ze świata, też miał koronę na głowie, ale ta była koroną boleści, udręczenia, męki. Nawet ostatni fizyczny ślad przybity do krzyża – zawiera tę tajemnicę wyrażoną w słowach zapisanych na polecenie Piłata: „Jezus Nazarejczyk, Król Żydowski”.

Korona jest symbolem władzy. Niekoniecznie kojarzy się dobrze. Często przypieczętowywała ona niejedną niegodziwość, masakrę niewinnych i krzywdę wielu. Królem czterech stron świata kazał się nazywać w XXIII w. przed Chrystusem władca Akkadu – Sargon I. Faraonów egipskich mianowano królami Południa i Północy i synami bogów. Władcy starożytnej Asyrii, a później Persji nosili tytuły króla królów. Pamiętamy też długie tytuły nowożytnych cesarzy i królów. Kiedy spojrzeć na nie z odległości wieków, wszystkie wydają się małe, śmieszne i puste. Chrystus przyszedł oczyścić koronę, by nadać jej pełnię. Pokazał, że królować, znaczy służyć, być oddanym, szukającym, kochającym. Zupełnie jak pasterz idący na czele stada…

Najczęściej tak jest, że władcy pamiętają o obowiązku służby, który wynika z posiadanej władzy i noszonej korony. Później widzą w ludzie powód swojej udręki i kłopotów. Skąd my to znamy? Dobrze więc, że przy końcu roku kościelnego ukazuje się nam przykład Chrystusa Króla, o którym Prefacja mszalna mówi, że Jego królestwo jest królestwem „prawdy i życia, świętości i łaski, królestwem sprawiedliwości i pokoju”. Kościół przypomina godność Chrystusa i powinność służenia każdemu. Po to, by przezwyciężać w sobie przejawy pychy. By oderwać się od swojego „królestwa” i dostrzec jeszcze inne wartości, które wypływają z wiary. A każdy chrześcijanin jest powołany do świętości, to znaczy do życia Błogosławieństwami.

„Chrystus Wodzem, Chrystus Królem, Chrystus, Chrystus Władcą nam!” – słowa tej pieśni śpiewa się w XXXIV Niedzielę w ciągu roku. Jest to uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata. Znak, że kończy się rok kościelny i niedługo zacznie się Adwent. Uroczystość tę ustanowił papież Pius XI w Roku Jubileuszowym 1925, wyznaczając jej obchód na niedzielę przed uroczystością Wszystkich Świętych. W nowym kalendarzu liturgicznym uroczystość Chrystusa Króla została przesunięta na ostatnią niedzielę roku kościelnego, aby podkreślić prawdę, iż Chrystus na końcu czasów przekaże Ojcu Niebieskiemu wieczne i powszechne królestwo. Ideę królewskiej godności Chrystusa można odnaleźć już w starych obchodach liturgicznych, jak Epifania czy Niedziela Palmowa.

Bł. Karolina Kózkówna

Wspomnienie bł. Karoliny Kózkówny – dziewicy i męczennicy obchodzimy 18 listopada. To młoda dziewczyna, która poniosła śmierć z rąk rosyjskiego żołnierza, broniąc swojej czystości. Historia jej krótkiego, ale pięknego życia zachwyca tych, którzy do niej sięgną. Choć od jej śmierci mija wiele lat, jednak Jej postawa jest coraz bardziej aktualna i potrzebna dzisiejszym katolikom. Zwraca bowiem uwagę na jeden z największych problemów współczesnego świata, szczególnie świata młodych ludzi – na wartość czystości, o którą dziś trzeba stoczyć nie mniejszą walkę, niż córka Kózków z Zabawy stoczyła z żołdakiem, choć może częściej tej obrony trzeba się podjąć w sercu, w zaciszu domu, niż w sytuacji tak ekstremalnej, w jakiej znalazła się bł. Karolina.
Żeby mówić o Karolinie jako błogosławionej, trzeba popatrzeć na jej dom. Sobór Watykański II nazywa rodzinę domowym Kościołem. Rodzina Kózków żyła tak blisko Boga, że już na początku XX wieku ich dom był nazywany małym kościółkiem. Taka atmosfera wpływała na kształtowanie postawy świętość błogosławionej. Ta „pierwsza dusza do nieba” – jak o niej mówili najbliżsi – wywierała tak przemożny wpływ na otoczenie, na wioskę, na rodzinę. Świadczy o tym fakt, że na jej pogrzeb będący wielką manifestacją wiary przybyło ok. 3000 ludzi. To jest bardzo dużo zważywszy, że nie były to czasy szybkiej komunikacji.
Dziś taką manifestacją wiary w sens Jej poświęcenia są wszelkie przedsięwzięcia, jakim patronuje bł. Karolina Kózkówna. Szczególnym zaś jest Ruch Czystych Serc. To odpowiedź młodych i Kościoła na nieczystość i półprawdy, jakie serwuje nam świat. Nie mówi o niczym nowym, przynagla jedynie do zawierzenia Chrystusowi własnej osoby. Pozwala zauważać zniewolenia, które pod przykrywką dobra czyhają na różnych zakrętach naszych dróg. Młodzi ludzie, włączający się w ten Ruch ślubują troskę o trwanie w stanie łaski uświęcającej, o czyste serce. Dla tego czystego serca podejmują się abstynencji od współżycia płciowego aż do czasu zawarcia związku małżeńskiego oraz walkę o wolność od wszelkich nałogów. Forma wspólnoty zaś daje siłę do wytrwania, zaplecze modlitewne, dlatego młodzi z RCS-u spotykają się na rekolekcjach czy w ramach wspólnot duszpasterskich. Ich codzienność naznaczona jest modlitwą o czystość, którą znaleźć można we wszystkich publikacjach dotyczących Ruchu.

Św. Rafał Kalinowski

Rafał Kalinowski urodził się 1 września 1835 roku w Wilnie. Jego ojciec był profesorem matematyki na Uniwersytecie Wileńskim. Po ukończeniu Instytutu Szlacheckiego studiował agronomię, a następnie uzyskał dyplom inżyniera w Szkole Inżynierii Wojskowej w Petersburgu. Właśnie tam doświadczył młodzieńczego kryzysu wiary, przeżywał wewnętrzne rozterki, przestał regularnie chodzić do kościoła. Jednocześnie poszukiwał sensu życia, dlatego wytrwale studiował dzieła filozoficzne i teologiczne. Łaskę nawrócenia wyprosiła mu cała rodzina, która modliła się w jego intencji. Wielki duchowy owoc przyniosła Rafałowi lektura Wyznań św. Augustyna. Gdy na nowo spotkał Boga Żywego, już nigdy jego sercem nie zachwiały wątpliwości. Ale wiedział też, co znaczą ciemności niewiary, dlatego zawsze z wielką delikatnością traktował ludzi, którzy utracili łaskę wiary lub też nie byli wychowani w jej duchu. Po ukończeniu szkoły inżynierskiej, był wykładowcą matematyki, uzyskał też stopień porucznika.

Niedługo przed wybuchem Powstania Styczniowego w 1863 roku opuścił wojsko rosyjskie i mimo że nie widział szans na powodzenie powstańczej walki przeciw potędze caratu, to jednak się w nią zaangażował z miłości do Ojczyzny. Kiedy za udział w powstaniu został skazany na śmierć, nie rozpaczał i nie tracił nadziei. Wkrótce, dzięki staraniom najbliższej rodziny, Rosjanie zamienili mu niesprawiedliwą karę na 10 lat ciężkiej katorgi na Syberii. Wszędzie, gdzie był, podtrzymywał ludzi na duchu, modlił się z nimi, ujmował cierpliwością i delikatnością. Już wtedy wielu uczestników wygnańczej doli doświadczało promieniowania jego świętości.

Po zakończeniu zesłania w 1874 roku Rafał Kalinowski powrócił do kraju. Gdy otrzymał paszport, udał się do Paryża, gdzie przez trzy lata był wychowawcą młodego księcia Augusta Czartoryskiego beatyfikowanego przez Jana Pawła II w 2003 roku. Gdy miał 42 lata, jego duchową ojczyzną stał się Karmel. W lipcu 1877 roku rozpoczął karmelitański nowicjat w Grazu (Austria). Oddał się cały modlitwie kontemplacyjnej oraz dążeniu do doskonałości. Za św. Pawłem wszystko uznał za stratę, byleby Chrystusa pozyskać. Po studiach filozoficznych i teologicznych otrzymał świecenia kapłańskie 15 stycznia 1882 roku w Czernej koło Krakowa. Wkrótce został tam przeorem. Był zawsze rozmodlony i skupiony, gotowy do wyrzeczeń i umartwień. Przyczynił się do założenia klasztoru karmelitów bosych w Przemyślu, we Lwowie i w Wadowicach, gdzie zasłynął jako „więzień konfesjonału”. Z daleka przybywali do niego ludzie, by się wyspowiadać. Odchodzili uradowani,  bo odzyskiwali upragniony pokój serca.

Ojciec Rafał odszedł do Pana po wieczną nagrodę 15 listopada 1907 roku. Beatyfikował go Jan Paweł II w 1983 roku w Krakowie. Kanonizacja odbyła się w Rzymie w 1991 roku.

Ofiarowanie NMP

,21 listopada przypada święto, na temat którego większość wiernych nie wie zbyt wiele. Inne święta i uroczystości związane z Matką Bożą są nawet przeciętnie zorientowanym dość dobrze znane – przeważnie wiemy bowiem, czym było Nawiedzenie Najświętszej Maryi Panny, Jej Wniebowzięcie, Niepokalane Poczęcie czy Zwiastowanie Pańskie, ale gdy słyszymy o ofiarowaniu, niejeden spośród wiernych ma problem ze zdefiniowaniem istoty tego święta. Przypomnijmy więc czym ono jest.

Zgodnie ze starotestamentowym zwyczajem Żydzi, zanim ich dziecko ukończyło piąty rok życia, zabierali swe dziecko do jerozolimskiej świątyni i oddawali kapłanowi, by ofiarował je Panu. Był to rytuał podobny w swej ziemskiej wymowie do ustawionego oczywiście później – już wśród chrześcijan – chrztu. Podobnie jak to przez wieki w późniejszej tradycji katolickiej, tak i wśród żydów niektóre matki, w związku ze szczególnymi dla siebie wydarzeniami, niektóre spośród swoich dzieci decydowały się, tuż po urodzeniu, oddać na służbę Bogu. To także odbywało się podczas obrzędu ofiarowania.

Rodzice Najświętszej Maryi Panny, jak przekazuje nam Tradycja, przez wiele lat nie mogli mieć dzieci. Święta Anna, mimo tego nigdy nie utraciła wiary, że Bóg pobłogosławi ją potomstwem. Złożyła więc obietnicę, że jeśli urodzi dziecko, odda je na służbę Bogu. Jej modlitwy zostały wysłuchane – urodziła dziecko, córkę, której dała na imię Maria. Poświęciła więc na służbę Bogu swe jedyne, długo oczekiwane i wymodlone dziecko.

Święci Joachim i Anna, rodzice Maryi, udali się do świątyni, by ofiarować córkę Bogu prawdopodobnie gdy była w wieku około trzech lat. Kapłanem, który dokonał obrzędu był święty Zachariasz – ten sam, którego pamiętamy z Ewangelii głównie z roli ojca świętego Jana Chrzciciela. Według niektórych pism wczesnochrześcijańskich, Maryja mogła pozostawać w świątyni nawet przez kolejnych dwanaście lat.

O ustanowieniu kolejnego święta ku czci Najświętszej Maryi Panny zdecydowały nie tylko przekazy pisemne wynikające wprost z Tradycji, ale i inny owej Tradycji kontekst. Wśród katolików istnieje bowiem bardzo silny kult Maryi, przez niektórych nazywana jest nawet Współodkupicielką. Nie może więc dziwić, że skoro obchodzimy uroczyście Poczęcie Jezusa (25 III) i Poczęcie Maryi (8 XII), Narodzenie Jezusa (25 XII) i Narodzenie Maryi (8 IX), Wniebowstąpienie Jezusa i Wniebowzięcie Maryi (15 VIII), katolicy chcieli obchodzić także obok święta ofiarowania Chrystusa (2 II) także święto ofiarowania Jego Matki.

W Kościele katolickim wspomnienie Ofiarowania NMP jest dniem szczególnej pamięci o mniszkach klauzurowych. Przypominał o tym między innymi święty Jan Paweł II pisząc z okazji tego święta: „Maryja jawi się nam w tym dniu jako świątynia, w której Bóg złożył swoje zbawienie, i jako służebnica bez reszty oddana swemu Panu. Z okazji tego święta społeczność Kościoła na całym świecie pamięta o mniszkach klauzurowych, które wybrały życie całkowicie skupione na kontemplacji i utrzymują się z tego, czego dostarczy im Opatrzność, posługująca się hojnością wiernych”.